Wywiad: Francois Allaire
Dodane przez Dominik Jelonek dnia 09 marzec 2010, 00:31
Zapraszamy do przeczytania rozmowy z trenerem bramkarzy Maple Leafs Francois Allaire'm, którą przeprowadził blogger mapleleafs.com Mike Ulmer.



Zdjęcie: Francois Allaire przeprowadza trening z Jeanem-Sebastienem Giguerem.
Rozszerzona zawartość newsa
Zapraszamy do przeczytania rozmowy z trenerem bramkarzy Maple Leafs Francois Allaire'm, którą przeprowadził blogger mapleleafs.com Mike Ulmer.



Zdjęcie: Francois Allaire przeprowadza trening z Jeanem-Sebastienem Giguerem.

Allaire to trener z ogromnym doświadczeniem. Jego pierwszym uczniem był jeden z najlepszych bramkarzy w historii NHL i członek Hockey Hall of Fame Patrick Roy. Jego ulubionym stylem, który stara się wszczepić bramkarzom jest tzw. "butterfly" [dosłownie: motyl]. Roy rozpoczął nową generację bramkarzy, tzw. "cookie-cutter" [dosłownie: foremka do ciasteczek], których styl polega m.in. na szerokim rozkładaniu parkanów i rąk [niczym kształt foremki]. Podobnie bronili później m.in. Roberto Luongo, Jose Theodore czy Marc-Andre Fleury.

Na przestrzeni lat Allaire został jednym z najbardziej szanowanych trenerów bramkarzy, zarówno w NHL jak i jeśli chodzi o szkolenie młodzieży. Po 13 latach spędzonych w Anaheim Ducks, wcześniej Mighty Ducks, wylądował on w Toronto. Jeszcze raz przyszło mu spotkać się i pracować z byłym podopiecznym Jean-Sebastienem Giguere'm, który w 2007 roku sięgnął w zespole w Kalifornii po mistrzostwo.

Mike Ulmer: W jaki sposób szkolisz bramkarzy?
Francois Allaire: Staram się, żeby bramkarz którego mam pod opieką grał jak najprostszym stylem. Wszystko powinno wyglądać prosto. Bramkarz powinien wykonywać jak najmniejszą ilość ruchów.

MU: Czy bramkarze czerpią z tego korzyści?
FA: Jako trener potrzebuję bramkarzy, którzy są chętni do nauki. Zawsze miałem lepsze rezultaty z golkiperami, którzy chcieli się rozwijać, a gorzej szło mi z bramkarzami bazującymi na instynkcie.

MU: Jaki był kluczowy moment w twojej karierze?
FA: Zacząłem pracę z Patrickiem Roy, który bardzo doceniał to co chcę mu przekazać. To była dla mnie łatwa sprawa, aby przekonać go do pracy i tego w jaki sposób chciałem go prowadzić. Jeżeli bramkarz numer jeden w organizacji popiera to co chcesz robić, automatycznie reszta bramkarzy także to wspiera.

MU: Twój styl szkolenia czasami nazywany jest konserwatywnym.
FA: Trenowałem różnych bramkarzy w różny sposób, ale robiłem to zawsze z ustalonymi zasadami. Objaśniam swoje zasady, ale jestem otwarty na to żeby bramkarze przyjmowali je różnymi sposobami. Bramkarze mają różne wymiary, kształt ciała, są różnie przygotowani, itp. Jest kilka różnych sposobów aby dobrze wykonać swoją robotę. Dla przykładu, Jonas Hiller i Jean-Sebastien Giguere mają dwa zupełnie inne style gry.

Podstawą jest jedna rzecz: jeżeli dany przeciwnik wrzuca krążek do tercji mój bramkarz musi być przygotowany do zatrzymania krążka i podania go do zawodnika, który oczekuje na niego. To nie jest łatwa rzecz, szczególnie podczas gry w przewadze kiedy bramkarz wykonuje sześć, siedem, osiem podań przed strzałem. Sposób w jaki się poruszasz i działasz determinuje w pewnym stopniu to co wydarzy się po strzale twojej drużyny.

MU: A jak jest z bronieniem pewnych obszarów bramki? Przeciwnikowi ciężko trafić w odpowiednie miejsce, kiedy bramkarz zakrywa większość luk. Liczby od razu działają na jego korzyśc.
FA: Zawodnicy w większości sytuacji są pod presją. Czasami otrzymują krążek idealnie na strzał, ale najczęściej przeciwnik sprawia że strzały idą maksymalnie w połowie wysokości bramki lub niżej. Jeżeli poradzisz sobie z tym rejonem na pewno wyrobisz sobie pewną przewagę na starcie.

MU: Jesteś uważany za kogoś, kto wprowadził bramkarski styl "butterfly".
FA: Media cały czas mówią o stylu nazywanym "butterfly", ale dla mnie to po prosu styl poruszania się w bramce. To styl którego używam częściej niż innych, ale oprócz niego jest kilka innych sposobów bronienia.

MU: Co sądzisz na temat stylu bronienia dwoma parkanami [bramkarz leży na lodzie i zakrywa część bramki parkanami – przyp.red]?
FA: Nie popieram takiego sposobu bronienia.

MU: Powiedz zatem jaki sposób bronienia najbardziej ewoluował?
FA: Od 2003 roku bramkarze często używają do obrony jednego parkanu. Hokej się zmienił i zwiększyła się liczba strzałów zza linii bramkowej, z obszaru znajdującego się za bramką. Bramkarz dostawia jeden parkan do słupka, przy czym drugi także kontroluje i trzyma przygotowany do obrony.

Jeżeli mamy do czynienia z próbą zdobycia bramki przez umieszczenie go tuż przy słupku zza bramki [tzw. wraparound] ten styl z jednym parkanem bardzo się przydaje. Bramkarze ćwiczą to na treningach. Taki styl jest starszy, używał go podczas gry w Toronto Felix Potvin.

MU: Uważam, że Potvin z czasem zaczął wyjeżdżać daleko przed linię bramkową, wzrastała dzięki temu jego pewność siebie. Czy stosujesz taką rzecz wśród swoich bramkarzy?
FA: Nie jestem fanem teorii, że pewność bramkarza zależy od tego w którym rejonie lubi on bronić. Martin Gerber gra naprawdę głęboko w polu bramkowym, podobnie jak Henrik Lundqvist. To wszystko zależy od przygotowania fizycznego bramkarza i tego w jaki sposób najłatwiej widzi krążek. Niektórzy bramkarze mogą grać nieco wyżej w polu bramkowym i będą zdolni wrócić na czas na linię. Jakość defensywy ma tutaj duże znaczenie i część bramkarzy może czuć, że musi grać bardziej schowana w bramce.

MU: W takim razie co sprawia, że o bramkarzu można powiedzieć że jest dobry?
FA: Być dobrym bramkarzem to cały czas dobrze czytać i rozumieć grę. Nieważne czy masz przed sobą większy czy mniejszy tłok. Wszystko obraca się wokół czytania gry i jej rozumienia. Część bramkarzy potrzebuje informacji co poprawić i po tym zaczynają podejmować właściwe decyzje. Inni bramkarze mają dużą ilość informacji, ale cały czas nie potrafią podjąć właściwej decyzji.

MU: W tym sezonie pracujesz z weteranem czyli Jean-Sebastien Giguere'm i młodym Jonasem Gustavssonem. Jakie były twoje cele na ten sezon?
FA: Cały czas patrzę w kierunku przyszłości. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale od razu po Igrzyskach chcieliśmy porozmawiać z Jonasem i "Jiggym" i zmienić kilka rzeczy. Jiggy gra teraz dla nas i chcemy żeby mocnym akcentem zakończył ten sezon. Pojawiała się spora odmiana w jego karierze, ale nadszedł czas aby grać jak zawodnik NHL i przenieść tę formę na kolejny rok.

Jonas ma wiele zalet. Bardzo dobrze pracuje nogami. Jest szybki, wysoki i dobrze obserwuje przemieszczanie się krążka. Ale musimy pamiętać, krok z ligi szwedzkiej do NHL to niełatwa sprawa, a Jonas miał tam tylko jeden sezon w roli pierwszego bramkarza. Talent, warunki fizyczne, chęć do nauki – ma to wszystko.

MU: Czy masz pewność, że bramkarze Leafs jak i miejsce w tabeli ulegną poprawie?
FA: Zobacz na Giguere jeszcze z czasów Anaheim. Kiedy zaczynaliśmy pracę Anaheim było 15 w Konferencji Zachodniej. Jiggy przełknął to i był coraz lepszy. Już w kolejnym roku widać było poprawę, a w 2003 roku doprowadził nas do finału Pucharu Stanley'a. Jesteś w drużynie której nie idzie dobrze, ale to nie znaczy że nie możesz być lepszy. Ostatnie sześć tygodni sezonu będzie ważne. Możemy być lepsi i będziemy lepsi.

MU: Wygląda na to, że bronienie zrobiło się z aktywnego bardziej pasywne. Co jest takiego specjalnego w bramkarzu który przyjmuje krążek na klatkę piersiową, porównując go do bramkarza który notuje efektowną interwencję?
FA: Masz na myśli takich bramkarzy jak Mike Palmateer, Ron Hextall, Grant Fuhr czy Bill Ranford. Skuteczność obron w tamtych czasach wynosiła ok. 88%. Spróbuj zrobić teraz coś takiego, a nie masz szans na skuteczną rywalizację. Sport cały czas się zmienia, a z nim także liczby. Spójrz na narciarstwo alpejskie w 1970 roku. Zawodnicy mieli długie włosy i nie mieli na głowie kasku. Dzisiaj coś takiego mogłoby się skończyć śmiercią.

MU: Co zatem możesz wnieść i zmienić, w nieuniknionym postępie?
FA: Dzisiaj każdy obserwuje kogoś innego. Jeżeli czyjąś gra w przewadze sprawdza się i przynosi sukces, w przeciągu miesiąca każdy stara się to naśladować i przekuć na swoją drużynę. Jeżeli dany bramkarz robi coś dobrze, gwarantuję Ci, że połowa bramkarzy zacznie robić to samo od następnego sezonu. Sport zmienia się bardzo szybko, szybciej od czasu jaki potrzebujemy na zmiany. Jeżeli widzę bramkarza w odpowiednim czasie i w odpowiedniej pozycji aby zatrzymać strzał to coś co chciałbym zawsze widzieć.